niedziela, 14 lipca 2013

Pogoda - niepogoda

Ostatnio bardzo rzadko wychodzę z małą na spacery.. czemu? Przez niepogodę.
Wiem , mój w tym błąd, ale strasznie boję się że gdy wyjdę to zacznie lać jak z cebra, a my w drodze powrotnej zmokniemy jak kury.

Czasem moje przypuszczenia się sprawdzają, kiedy chcę wyjść - zaczyna lać. Ale kiedy postanawiam nie wychodzić, pogoda jest cały dzień i ani kropli deszczu. Nie wiem jak się przed tym przemóc bo w zasadzie nie wychodzenie na dwór jest strasznie nudne, no i też czas się dłuży, mała bardziej marudna...



sobota, 13 lipca 2013

Moja mała duma

Moja kochana (i wredna) iskiereczka coraz śmielej chodzi :) na początku robiła kilka kroczków , potem krótkie dystanse, a teraz potrafi przejść cały pokój :D Wiadomo, u niej to jest bardzo ostrożne chodzenie ale nie ważne , ważne że chodzi i pięknie to wygląda :) Coraz mniej już się porusza na czworaka..
Eh dziecko mi rośnie.. nie długo będzie pyskować :D

11


Ostatnio często mamy pobudki w nocy. Zęby :/

Nawiązując do poprzedniej notki - właśnie - my nie robiłyśmy w polu i doiłyśmy krów.
Ale kurde, jak one doiły krowy i robiły w polu to gdzie były dzieci??????? :o

piątek, 12 lipca 2013

Wykonywany zawód : mama - czyli co mnie wkurza...

Wraz ze staraniami o małą, nie przewidzieliśmy parę rzeczy : droga wyprawka, l4 w pracy , macierzyński jak i potem jej utrata.
W zasadzie to normalne, ale kiedy bardzo pragnie się dziecka nie myśli się o wielu szczegółach.

 

Lubiłam swoją pracę, czasem chodziłam do niej z wielkiej łaski, klnęłam w niej jak szewc, ale lubiłam.
Mieć swoje pieniądze i być niezależną i nie prosić kogoś o parę  złotych.
W ten sposób dorobiłam się swojego pierwszego auta, z mężem było nas stać pójść "na swoje".



Ale w zasadzie nie o tym mowa. Choć może i trochę tak.
Nigdy , ale to nigdy w życiu nie przypuszczałam że bycie matką jest takie trudne.
Pierwsze dni z dzieckiem były sto razy gorsze niż 'pierwszy dzień w nowej pracy gdzie nikogo się nie zna a szef wygląda jak Freddy Kruger'.

Nie wiem czy mogę to przyrównać do wykonywanego zawodu, ale to jest właśnie  to co teraz robię. Całodobowa opieka nad dzieckiem + zajmowanie się domem (od października dojdzie jeszcze pies).

Czasami jest na prawdę ciężko, marzę tylko o tym by schować się do szafy albo w ogóle wyjechać poza dom na 100km byle tylko nie słuchać tych pisków i wrzasków. Mój słuch stał się aż tak wrażliwy że drażni go stukanie w klawiaturę.

Trzeba być na każde zawołanie dziecka, na każdy krzyk.
Praca równie jakże odpowiedzialna, by zapewnić dziecku bezpieczeństwo, dobra materialne.
W ogóle tak piszę piszę i sama nie wiem co piszę, ale chcę dojść do jednego wątku.

Kocham być mamą. Nie wyobrażam sobie aby mojego dziecka nie było przy mnie. Ale czy 'matkowanie' musi równać się z katowaniem??? Nie zrozumcie mnie źle, jakoś szczególnie nie narzekam, ale czy mamie nie należy się wytchnienie i odpoczynek?

Raz na jakiś czas w rodzinie dochodzi to wymiany zdań.
Jedna strona zaczyna że mój mąż tak ciężko (oj bardzo) pracuje , a ja siedzę całymi dniami i nic nie robię.
Kiedy odpowiadam że przecież siedzę z małą , zajmuję się nią, bawię się, przebieram karmię i tak w kółko.
To zaczynają się zawodzenia że 'o Boże, jaka ja biedna siedze w domu' że to 'mój zasrany obowiązek a po za tym co nic takiego siedzieć z dzieckiem i pewnie cały  czas nic nie robię'
po takich słowach mam ochotę rzucać talerzami:/

Czy wy też uważacie że bycie matką to nic takiego, leżenie i pierdzenie????

Ja nie wiem jak babki, ciotki i teściowa wychowywały swoje dzieci skoro to takie łatwe??? Może zamykała ich w klatce i dawała pegazusa i szła spać?? To by wyjaśniało czemu teraz tak dużo grają.

niedziela, 7 lipca 2013

Imprezka

Dziękujemy wszystkim za życzenia :) A teraz fotorelacja z urodzin :) (nie które niewyraźne, sorki :D)

P5080017 P5080019 P5080021 P5080022 P5080023 P5080028 P5080029 P5080035 P5080038 P5080039 P5080042 P5080051 P5080053 P5080066 P5080068 P5080075

P5080079

P5080081 P5080086 P5080094

piątek, 5 lipca 2013

Roczek

Moje maleństwo kończy dzisiaj roczek. Aż dziw bierze że czas tak szybko leci.
Z małej kruszynki do kochanego dzieciaczka :)

Sto lat skarbeczku :)

 
99-5D