wtorek, 17 grudnia 2013

Nasz stół wigilijny

Czyli co zagości na naszym stole w magiczną Wigilię roku 2013 :) A przypomnę że to już za tydzień! :o

Na wstępie - nie będzie u nas 12 potraw, czy 11? Mamo, już nawet nie pamiętam ile tych potraw musi być:)
Czemu? Bo nie. Nie no, rozwinę wypowiedź o swojej decyzji.

Bo... kto to będzie jadł? W Wigilię zaszywamy! (nie dosłownie) się w domku sami sobie.
Jednak zadecydowaliśmy, że jeśli będzie pogoda to w pierwszy dzień świąt pojedziemy do teściowej (jeżeli przeczyta to moja szwagierka pewnie będzie szczęśliwa, a ja pewnie też, że ktoś mi "porwie" na jakiś czas dziecko;))

No więc co będzie?
1.









źródło

Barszcz. Idę na łatwiznę i będzie z torebki. Barszcz. Barszcz z uszkami. Robionymi przeze mnie. Mniam! :)

2. 









źródło

Pierodżiny :D z kapustą i grzybami :) Już mam zrobione i pomrożone.

3.









źródło

Sałatka jarzynowa. Mój mąż mówi na to kaczy żer (wtf??) No dobra, nie będę się w to zagłębiać, może kiedy indziej :)


W każdym razie święta bez sałatki - to nie święta.



Jaja nadziewane pastą z makreli. Lubię to.


5.









źródło

Ryba po grecku. Musi być, uwielbiam ją :) Jutro przepis na blogu na sos :)

6. 









źródło


Śledź w oleju z cebulką. Mąż bardzo lubi. Tyle że on lubi solone płaty, ja marynowane i jak tu problem rozwiązać??


7. I być może jeszcze.











źródło

Krokiety z kapustą i grzybami.


Nie sugeruję się przepisami z linków pod zdjęciami, wszystko będę robić sama tak jak potrafię ;) I oczywiście będą to symboliczne ilości.

Ciacha nie będzie, łakoci też, być może kupię mandarynki, pomarańcze, banany.
Edit. Przypomniało mi się że mama ma mi przywieźć ciasteczka korzenne i ciasto francuskie z marcepanem także ten tego....
Czas zabrać się za listę zakupów.


A co u Was będzie na stole? :)

13 komentarzy:

  1. U mnie szału też nie będzie, zwłaszcza, że mój mąż jest Włochem, tak, więc nie zależy mu jakoś szczególnie na polskich daniach na Święta. Zresztą jesteśmy w dwójkę tylko :P a pierwszy dzień jedziemy do mojego wujka, a drugi pewnie do dziadków. Chyba zrobię tylko barszcz, pierogi, kilka uszek, panettone dla męża i mamy pierniczki :) no i zrobię sobie makowca, bo święta bez makowca to nie święta:P

    OdpowiedzUsuń
  2. ja już od 2 tyg myślę o barszczu z uszkami .... ahhh ...

    my mamy tą komfortową sytuację ,że idziemy na wiligię do mojej babci ;-) także - jedzenie będzie :-)
    a na 1 i 2gi dzień świąt rodzice Be robią jakieś tam swoje potrawy i mamy tylko jedną potrawą się dorzucić także ja dopiero za rok może zasiąde do garów choć wątpię bo przyjedziemy na wigilie i do mojej babci i do rodziców Be ;-) nie wiem kiedy nadejdzie '' domowa '' wigilia ;-) może jak się dorobimy stołu i krzeseł :D Chociaż u nas byłoby ciężko przy stole ... dwie '' obce '' rodziny , jakoś tego nie widzę ;-) wole robić '' objazdówkę '' tak jak to przed laty zawsze robiłam z mamą i jej mężem (wtedy moim ojcem ... )

    OdpowiedzUsuń
  3. 8 Ci wyszło, przecież uszka to osobna potrawa :D U mnie będą pierogi z kapustą i grzybami, barszcz grzybowy z ziemniakami, barszcz czerwony z uszkami, ryba po grecku, karp, dwa rodzaje śledzi, 2 sałatki i chyba tyle :))

    OdpowiedzUsuń
  4. oooooooooooo Tyyyyyyyyyyyy ślinka mi leci! U mnie jest takie naciągane 12 czy blisko 12 potraw ;) Ja mam nadzieję że wigilia będzie lepsza niż zeszłoroczna. Tamta jak nigdy doprowadziła mnie do wściekłości. Ja to sobie wyobrażam wigilię jako rodzinną biesiadę która zaczyna się nie później niż 17 a kończy późnym wieczorem/nocą. Wszyscy bez pośpiechu jedzą, rozmawiają. W praktyce jest zuuupełnie inaczej :D :D

    OdpowiedzUsuń
  5. wstyd się przyznać ale mi robi wszystko mama a ja tylko po te pyszności podjadę no
    barszcz tak jak i u WAS będzie tytkowy, ale tylko takiego ja lubię
    a no i piękne zmiany u WAS tak czysto przejrzyście - świąteczne porządki ???
    pozdrawiamy Daria i NAdia
    http://sheismylittleprincess.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas też nie ma 12 dań, więcej by się popsuło niż zjadło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię zmiany, tak mi się podoba jak jest teraz :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta będzie lepsza niż poprzednia ze względu na utratę kg, nikt mi w talerz nie będzie zaglądał i mówił czy wypada 'tyle' jeść B-)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie na blogu :)http://mamasynka.blogspot.com/2013/12/wigilia-tuz-tuz.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w tym roku się do teściowej wepchałam, wiec mam luz ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)