sobota, 30 listopada 2013

"Mądra sobota" Pielęgnacja niemowląt w zimie

Jak wiemy, zima często przysparza problemów. Mróz, zmiana temperatur, suche powietrze w domu od grzejników.

Młode matki często są zagubione kiedy pierwsza zima przed nimi. My już pierwszą zimę mamy za sobą a teraz czas na drugą, więc postaram się co nie co podpowiedzieć.










źródło

- nawilżaj. W okresie zimy łatwiej o wysuszenia. Kąp dziecko w nawilżających specyfikach, lub nawilż po kąpieli. Ale nie zapominaj o tym, żeby skóra maluszka nie zrobiła się "chropowata". Kąpiel nie powinna trwać dłużej niż 5 minut, to sprzyja wysuszaniu. Ale.. przecież raz na jakiś czas można dać się chwilę dłużej popluskać :)

- dbaj o to co pod pieluszką. Zimą najlepiej byłoby przebierać troszkę częściej. A najlepiej, aby maluch poskakał chwile dwie bez pieluszki - o ile to możliwe :)

- kremuj buziaka. Na rynku jest dostępnych parę kremów na zimę. My bardzo chwalimy sobie nivea na każdą pogodę. Nałóż grubą warstwę i wetrzyj, odczekaj 15 minut przed wyjściem by się wchłonął. Nie nakładaj kremów, które mają w składzie wodę - chyba że chcesz ściągać lodowatą maskę dziecku z twarzy.

- spacery w mróz? Jak najbardziej wskazane. I to nawet codziennie. Ale raczej odpuść kiedy mocno wieje wiatr, pada deszcz lub śnieg. I kiedy mróz przekracza -10 st. Dlaczego? Pomyśl jak jest wtedy zimno maluszkowi które leży nieruchomo, mimo stosu koców ;)

- nie pój dziecka na dworze. Picie może powodować mały wysiłek co prowadzi do spocenia, potem do choroby. Ja sobie wzięłam tę uwagę do serca i nie dawałam pić na mrozie.

- na wyjścia ubieraj dziecko "na cebulkę". Jeżeli spaceru nie spędza aktywnie, o jedną warstwę więcej. Nie sugeruj się chłodnymi rączkami, czy zimnym noskiem by stwierdzić że mu zimno. Sprawdź karczek. Jeżeli będzie chłodny, znaczy że za cienko jest ubrany, gorący - za grubo.
W domu dziecko powinno być ubrane jak rodzice. Nie potrzebne są żadne dodatkowe ubranka i czapeczki.
Jeżeli przyjdzie Ci taka myśl, sama załóż czapkę i przesiedź w niej cały dzień w domu.
No chyba że u Ciebie w domu wieje ;)

- to większość mam wie - nie zakrywaj twarzy dziecka szalikiem na spacerze. Buzia powinna być zawsze odkryta. Pod szalikiem tworzy się para, co powoduje prawie że wdychanie lodu przez nasze dzieci. A przecież nie chcemy żeby było chore.

- mimo zimna staraj się wietrzyć mieszkanie. Przenieś się z maluszkiem do innego pokoju i daj świeżemu powietrzu działać! Świeże powietrze nawilża błony śluzowe i oczyszcza mieszkanie z drobnoustrojów więc chwilka świeżego powietrza jeszcze nikomu nie zaszkodziła :)

- jeżeli w domu masz mocno wyczuwalne suche powietrze, nawilżaj - zainwestuj w nawilżacz powietrza. Nazbyt suche powietrze może prowadzić do infekcji gardła i nosa, więc nad czym tu się rozwodzić?
Jeżeli suche powietrze jest lekko wyczuwalne, ja kładę na grzejniki mokre ręczniki ;)

6 komentarzy:

  1. Też mam krem z Nivea i sobie chwalę :) W nawilżacz powietrza muszę zainwestować, sama po sobie czuję jakie mam wysuszone śluzówki w nosie :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mieliśmy ten krem rok temu i faktycznie jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też stosujemy ten krem i polecamy:) Nawilżacz powietrza też polecamy. U nas często "chodzi".

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja cały czas smaruję Lili buźkę kremem Oilatum i bardzo nam odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)