środa, 6 listopada 2013

Normalnie załamka..

Ogólnie nigdy nie biorę do bani takich rzeczy.. 
Ale teraz.. już po raz setny któryś raz jest mi smutno, przykro. Zajebiście smutno..

Wiem że moje odchudzanie i zrzucanie kilogramów to tylko moja wina.. sama przecież się doprowadziłam do takiego stanu..
Ale jak widzę takie wpisy, to nie wiem czy mam współczuć sobie czy osobie która to pisze..

"Mam 1,55 ważę 58kg. Spaaasłam się jak świnia, jak guziec"...
"Mam 1,70 ważę 54kg ale chciałabym jeszcze trochę schudnąć jak widzę że wały tłuszczu"
"Mam 1,65, ważę 60 ale jestem spasiona na maxa rzygam swoim wyglądem jestem załamana, muszę schnąć tak do 50 conajmniej".

Się kur*a wysuszcie na wiór.

Czytając takie wpisy normalnie nie reaguję na nie, teraz już chce mi się płakać.
Ważę 70kg przy 1,55cm, zaczynałam ze 105kg, byłam spasiona, jestem gruba. 
Nosz ku*#%#%^

Jak mam się czuć przy osobie która ma tyle wzrostu co ja a waży 58 kg!
Daj mi Boże taką wagę jak najprędzej!

Czasem myślę po złośliwości "a żebyś Ty cipo przytyła do 80 (nie daj Bóg do 100, bo tylko pętelka i żyrandol) wtedy i ja ci powiem że Ci się przytyło"

No sory, ręce mi opadają. Nie wspominając już o cyckach.



32 komentarze:

  1. Też nie mogę tego pojąć. Kiedyś przy wzroście 160 ważyłam 50 kg (stresy itp) i powiem szczerze, że obrzydzeniem mnie napawało takie kościste ciało. Nie mogłam patrzeć w lustro jak widziałam swoje odbicie. Fuj!
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. Można dobrze wyglądać przy Twoich 70 kg bo ćwiczyć, bo dbasz o siebie, bo masz trochę cycka a można źle wyglądać przy 58, bo teoretycznie problemu nie masz, masz dobre geny, czy coś tam jeszcze, a skóra nie wygląda ładnie, masz cellulit. Także kwestia gustu i podejścia do sprawy :) Ja nie mam w ogóle cyca i wszystko mi idzie w dupę :D Ale po urodzeniu dzieci pojawiły się ważniejsze priorytety. Stawiam sobie cel, żeby dobrze się ubrać. Raz w tygodniu latam na łowy po ciuchach. Żeby mieć umytą głowę, bo z tym przy dzieciach różnie. Żeby czuć, że odrobinę z tej doby ukradłam dla siebie :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy inaczej postrzega swoje ciało. Nie ma czym sie przejmować. Wg mnie powinnas sie skupić na sobie i swoim odchudzaniu a innych po prostu olac. Ja sama mam ok 170 cm i złe bym sie czuła w wadze powyżej 60 kg. Jednak uważam, ze każdy powinien sie zając sobą i oceniać siebie a nie innych.
    Powodzenia w dalszym odchudzaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapomniałam sie podpisać Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  5. Och Mamo Diabełka,Mamoo!!!
    ja wiem,ze jestes czula na punkcie wagi,ale kurcze po jakiego grzyba tracic swój cenny czas na czytanie jakichś bzdur??? Wlozylas ogrom pracy my schudnąć i sama mowilas,ze wyglądasz dobrze. Nie bierz do serca tych bzdur jeżeli nie akceptujesz siebie takiej to,nawet gdy będziesz super ekstra szczupla osa to charakter jest ten sam i pogoda ducha,i dowcip.. A ja gdy narzekan na swój wygląd patrzę na moja kolezanke,jest taka silna,dobra,zawsze usmiechnieta. Jest piekna. No tylko nie ma ręki.ale ona sie cieszy- bo ma druga,naprawdę. Ucze się od niej akceptacji siebie. Bo naprawdę to piękno w srodku sie bardziej liczy. Mamo Diabełka-olej te dziewuchy- jesteś piękna!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. witam w klubie !
    nienawidzę wrecz chudych narzekających na swoją figurę lasek !!! toż to choroba jest, choroba głowy !

    a My!? My jestesmy piekne i ze swoim tłuszczykiem!
    grunt to stanąc przed lustrem i powiedzieć sobie "jestem piękna!" :):):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ważne jest to co się am w środku serca...:) Podczytuje coraz bardziej Twoj blog Kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Natalia tu nie cycki mają opadać tylko takim dziewczynom trzeba głęboko współczuć bo domniemam że mają już pierwsze oznaki anoreksji... ja tak jak Ty wiem jak to jest być taką dużą i taką mniejszą i też chce trochę zgubić, ale od świń spasłych wyzywać się nie będę i głodować też nie mam zamiaru:) A Ty wyglądasz rewelacyjnie i naprawdę tych kg u Ciebie nie widać, ja bym Ci tyle nie dała...
    nicki

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana Mamo Diabełka, mówię to wszystkim, ale powtórzę też Tobie - to Ty musisz czuć się dobrze we własnym ciele. Przecież to nie wygląd się liczy, a to, jakim człowiekiem się jest. Jeśli chcesz schudnąć - rób to tylko dla siebie, nie oglądając się na nikogo :)
    Pozdrawiam! Trzymaj się cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Wstyd się przyznać, ale jako nastolatka miałam podobne mniemanie o sobie. Ważąc 62kg przy wzroście 164cm, odchudzałam się i narzekałam na swój wygląd. Głodówki, wymioty, środki przeczyszczające...
    To wszystko już dawno jest za mną, ale doskonale pamiętam co czułam i widziałam patrząc na swoje odbicie. Lustro przekłamywało rzeczywistość, to jest choroba, którą powinno się leczyć.

    OdpowiedzUsuń
  11. To wszystko przez to, że dzisiejsze media kreują wizerunek kobiet-anorektyczek, jako te seksi... A ja tam wolę figury Scarlett Johanson czy Monici Bellucci, one to są sexi!

    OdpowiedzUsuń
  12. dziwne ,ja mam 161 cm i ważę 43 ,a nie zauważyłam ,żeby moje ciało było nazbyt kościste ,a i ciągle mi mało .każdy ma inne poczucie piękna ,inna poczucie chudości ,inne potrzeby . :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kasiu, jak ktoś już wyżej napisał "każdy inaczej postrzega swoje ciało " ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ktoś ,kto choruje na anoreksję ,nigdy nie przyzna się publicznie do swojej wagi .

    OdpowiedzUsuń
  15. Mamo Diabelka nie przejmuj się takim gadaniem. Często takie myślenie mają nastolatki, które mają jeszcze pstro w głowie i nie wiedzą co się w życiu liczy. Moja koleżanka mając lat 17 przy wzroście 1,64 ważyła 50 kg i narzekała Że jest gruba, obrzydliwa ma cellulit i nie wiadomo co jeszcze. Na szczęście nigdy nie wpadła na pomysł drastycznej diety czy wymiotow. Teraz, 11 lat później, waży prawie 70 kg. Ma spory tyłek i uda, nie narzeka na swój wygląd. Pokochała siebie i jest szczęśliwa. Trochę jej zajęło zanim zrozumiała, że są ważniejsze rZeczy w życiu niż wskazówka wagi.
    Mamo Diabelka, jestes piękna, wyglądasz świetnie. Wiele osiągnęłas, uwierz w siebie, olej resztę :*
    Mandi

    OdpowiedzUsuń
  16. A mi się podobają wystające kości i nic na to nie poradzę :)
    Prawda jest taka, że każdy ma się ze sobą dobrze czuć a nie przejmować się gadaniem innych. Jeśli Ty ważysz 70kg i dobrze się z tym czujesz to OK. Dla mnie ideałem jest piękne smukłe ciało, bez zwisów i cellulitu i do tego dążę i nie patrzę na innych :)
    Wiola

    OdpowiedzUsuń
  17. To nie chodzi o to, czy się podoba, czy nie. Tu chodzi o to, żeby nie dobijać kogoś takimi głupimi komentarzami, jak Twój. Bo raczej nie zdarza się tak, żeby kobiety od razu po porodzie ważyły piętnaście kilo mniej, niż przed zajściem w ciążę i przeważnie wagę, która została, muszą zrzucić.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja rozumiem że każdy lubi co lubi, ale bez przesady by szczupłe dziewczyny nazywały się dzikimi świniami czy guźcami. Chyba że serio mają coś z głową.

    Co do zwisów niestety nie którzy nie mogą tego przeskoczyć, jak ja.

    OdpowiedzUsuń
  19. ej mi się zdarzyło ,bo w ciąży utyłam tylko około 6-7kg :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ważyłaś od razu po porodzie piętnaście kilo mniej niż przed ciążą? *.* Szacun.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja tam super szczupła nie jestem ale schudłam 6 kg w miesiac i do tej pory efekt utrzymuje a o tym napisalam na swoim blogu. I ciesze sie z tych 6 kg jak nienormalna :D
    Dodałam do obserwowanych :)

    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  22. Tusia Banaś to chyba Twój komentarz jest głupi, bo nie znasz mnie ani mojej sytuacji. Sama jestem po porodzie. W ciąży przytyłam 17 kg. Teraz ważę mniej niż przed ciążą ale nie zrzuciłam tego w miesiąc tylko zajęło mi to sporo czasu i wysiłku żeby wrócić do wagi. Napisałam, że dążę do ciała bez zwisów i cellulitu bo takie mi się podoba a niestety ciało po ciąży nie jest już takie jak było kiedyś i trzeba włożyć dużo siły aby tak się stało i ja własnie poprzez ćwiczenia do tego chcę dojść. A i nie obrażam nikogo i nie dobijam, wyrażam tylko swoją opinię, chyba mi wolno?

    OdpowiedzUsuń
  23. Mamo Diabełka myślę, że sama dieta nie wystarczy aby pozbyć się zwisającej skóry, czy fałdek na brzuchu. Tylko systematyczne ćwiczenia mogą Ci pomóc, o czym zresztą wiele razy pisałyśmy na forum ;)
    Wiola

    OdpowiedzUsuń
  24. Da mnie dieta zawsze jest najważniejsza. Nie lubię ćwiczeń a zniechęca mnie zwlaszcza to że przy ćwiczeniach waga mi nie spada.
    Także postanowiłam że tym się zajmę jak osiągnę swój cel.
    Chociaż dam uciąć rękę że nawet połowa skóry się nie wchłonie.

    OdpowiedzUsuń
  25. W takim razie skoro nie chcesz ćwiczyć, to nie ćwicz ale nie narzekaj. Bo to tylko Twój własny, świadomy wybór.
    W.

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam prawo narzekać na co tylko chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. a szczupłe osoby (wg Ciebie) narzekające na swój wygląd też mają do tego prawo ;)
    W.

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj tak... zgodzę się w 100% z Tobą.
    Mi się nóż w kieszeni otwiera gdy widzę lub słyszę takie coś :/ Rozumiem, że można źle czuć się ze swoją wagą i chcieć zrzucić kilka kg ale bez przesady....
    :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)