poniedziałek, 18 listopada 2013

Nie-kultura bije kulturę

Oznajmiam, że tekst będzie zawierał słowa wulgarne - wchodzisz na własną odpowiedzialność.

 









źródło


Najpierw zacznę od tego:

Korzystam bardzo często z internetu. Jest to m.in. facebook, blog, parę for poświęconych mamom i odchudzaniu.

Nigdy sama nie starałam się ukrywać swojej natury. Co powiedzieć chciałam - powiedziałam. Jeżeli miałam pretensje i coś do zarzucenia drugiej osobie - pisałam - w jak najbardziej kulturalny sposób się dało..


Na jednym z portalów poświęconych ciąży i macierzyństwie dzieją się wesołe rzeczy.

Przedstawię Wam niektóre z nich.


Co przeważnie nie pasuje userom na portalach/forach (dot. tem. macierzyństwa):


1. Niepoprawność ortograficzna.

Sama nie lubię jak ktoś wali byka za bykiem. Ale.. czasem da się zauważyć czy ktoś robi to specjalnie czy po prostu "bo musi". Ludzie mądrzy wiedzą, że niektórzy nie mają nad tym kontroli, choćby bardzo się starali.

Ale zamiast zapytać człowieka, czemu tak się dzieje, lepiej napisać

- "ty zakuta pało, naucz się pisać"

- "analfabetko"

- "zamiast dzieci robić idź się uczyć"

- "idź debilko stąd z tymi kulfonami"


No tak, przecież Matki Polki są nieomylne, do piachu z ludźmi mającymi problemy z ortografią!


2. Proste pytania.

Typu "Bla bla czy mogę być w ciąży?" .... "Bla bla czy to mogą być ząbki?"


Większość matek uważa siebie za chodzące encyklopedie. O tak! One wiedzą co najlepsze. I znają odpowiedź na wszystko. Więc... skoro one znają to dlaczego ktoś ma nie znać?

Dlaczego ktoś może nie mieć wiedzy i pytać?

Wiadomo, nikt nikomu nie potwierdzi ciąży ale do cholery można zrobić to kulturalnie!

Najczęstsze odpowiedzi:

- "kurwa a ta znowu z tymi pytaniami"

- "a skąd do chuja mam wiedzieć??? zapierdalaj do lekarza"


Hmm , matka matkę pyta. Czasem dużo się dowiesz. Częściej jesteś "głupią cipą" - bo czegoś nie wiesz.


3. Nie daj Boże - reklama.

Jeden na 50 postów - jakaś tam reklama, którą przecież można olać, nie komentować.

Nie jest jakaś nachalna.. przewija się pośród tematów, zaglądasz, czytasz, wychodzisz, masz w pupie.


Ale spamerki już czyhają - Matki które mają dzieci :

- "wypierdalaj z tym spamem"

- "jeszcze raz coś napisz barani łbie"


4. Swój spam nie przeszkadza.

Dobra - portal o mamuśkach. A tu pytania - "co jest najfajniejsze w twoim związku?", "jakie lubisz pozycje?", "jak długo trwa wasz stosunek?" itp itd...

Babsko zawsze ciekawe.. i jeżeli te pytania zadają "swoje użytkowniczki" - jest dobrze, nie daj Boże ktoś obcy - to "kiego się kurwo interesujesz".

Lubię pozycję  - na pająka.

Yhhh, pytania "związane z dziećmi" że aż mam gęsią skórkę.


5. Jesteś nowa? Średnio mi się podobasz.

Niektóre "nowości" pojawiają się by podziałać na nerwach innych użytkowniczek, inne wiadomo - z potrzeby rady.

Nie zawsze są odbierane dobrze. Te chcące zabłysnąć są gnojone, wyzywane, porównywane do innych krzywych użytkowniczek (tych wyimaginowanych)

Jeżeli ktoś chce się przebić, to ciężko będzie, mądrość też raczej jest gnojona, bo jak możesz być mądrzejsza od kogoś innego? :)


Nie napisałam Wam tego, by trochę sobie publicznie poprzeklinać.

Chcę Wam pokazać, jakie istnieją matki - matki które mają małe dzieci.

To prawda że w sieci, każdy może pisać co chce i być kim chce.

Kobieta pisząc takie wulgarne słowa innej kobiecie - również matce, lub przyszłej matce, nie ma tylko szacunku do drugiej osoby, ale także do siebie, bo pokazuje innym co sobą reprezentuje - NIC.



Będąc w sieci jesteś cwaniarą z ciętym językiem. A na żywo? Czy też byłabyś taka odważna?

Nauczmy się szacunku wobec innych, bo nie wiemy kiedy sami tego szacunku wobec siebie będziemy potrzebować.




16 komentarzy:

  1. Ja lubię pisać na forach, akurat te które opisałam to nie często tam wchodzę, czasem tylko się rozejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze powiedziawszy to z tak ostrymi wypowiedziami na "mamusiowych" forach się nie spotkałam. Jestem w szoku...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również udzielam się na forach ale tylko tych wybranych i sporadycznie, wolę blogi ... cała tak kultura nie bije mnie po oczach, na szczęście.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze że nie zaglądam poza nasz wątek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak widać , wszystko jest możliwe...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ufff, to ja mam szczęście, bo ma forum, na którym się udzielam pełna kulturką :) nawet dziewczyny kłócą się kulturalnie :) jak już się o coś sprzeczają, ale zazwyczaj szanujemy zdania innych na dany temat. Dobrze trafiłam i raczej na inne forum już nie zajrzę. Jestesmy zzyte, ale nie ma problemu, jeśli ktoś nowy zastuka.

    OdpowiedzUsuń
  7. czasami szczęka opada do samej ziemi jak się czyta takie fora...

    OdpowiedzUsuń
  8. To prawda, wszędzie zdarzają się tacy ludzie - nie ważne czy to matki, babcie, dzieci czy młodzież. To przykre :/

    OdpowiedzUsuń
  9. ehh to ja mam więcej szczęścia trafiłam Natalko tylko na nasze forum a tam przynajmniej tak mi się wydaje kultura (no przynajmniej na zamkniętym) bo ja jest dalej to nie mam zielonego pojęcia, choć wiem że zgrzyty się zdarzały

    OdpowiedzUsuń
  10. to ja mam więcej szczęścia bu trafiłam na nasze forum a tam w gruncie rzeczy to kultura obowiązuje (przynajmniej na zamkniętym) ale może to moje odczucie - TY kochana jako moderator wiesz dużo więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety fora to zazwyczaj samo zło. Kobieta kobiecie, matka matce wilkiem...

    OdpowiedzUsuń
  12. aż mi się wspomniała nasz koleżanka z "Paskudnym" charakterkiem, ciekawe co u niej ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też zauważyłam na wizażu, że wiele wizażanek robi z siebie właśnie takie chodzące encyklopedie, wszystkim narzucają własne zdanie, wytykają wszystkie błędy, ale pomóc i doradzić jak przyjaciółce czy chociaż osobie która zgłosiła się z prośbą o pomoc jest już problemem, który je przerasta...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)