poniedziałek, 28 października 2013

Parę słów od Mamy - Jak zabrać się za odchudzanie

Parę słów ode mnie na temat jak zabrać się za odchudzanie.
Jeżeli o czymś zapomniałam, poprawcie mnie :)



Wiele kobiet, jak i mężczyzn zastanawia się "jak zabrać się za odchudzanie"?
Niby to takie proste - a jednak trudniejsze niż się wydaje.

Wiele osób z dużą nadwagą i otyłością mają dość swojego stanu, chcą zrzucić zbędne kilogramy by podobać się sobie i innym, jak i również powrócić do pełnego zdrowia - nadwaga i otyłość niesie za sobą sporo schorzeń.


Kiedy w końcu nadejdzie czas kiedy postanowisz wziąć się za siebie to:
1. Nie narzucaj sobie od razu dużego celu, podziel go na mniejsze aby Twoja motywacja nie opadła, szybsze osiąganie celów cieszy bardziej i daje motywację do dalszego odchudzania.
2. Policz swoje zapotrzebowanie kaloryczne (kalkulatory dostępne w sieci) i zredukuj je o 200,300 lub 500kcal na potrzeby diety redukcyjnej. Będziesz mniej więcej wiedzieć ile kcal potrzebuje Twój organizm na diecie.
3. Sporządź zdrowy jadłospis. Jeżeli nie umiesz tego zrobić - jest dużo stron poświęconych zdrowym jadłospisom lub udaj się do dietetyka. Jeżeli chcesz wprowadzić dietę powoli i samodzielnie, zastosuj zdrowe zamienniki : pieczywo i makaron na ciemne, nabiał i wędliny na chude - mięso również. Zamiast smażyć - gotuj lub piecz bez tłuszczu. Zrezygnuj z niezdrowych przekąsek, słodyczy, a słodkie gazowane napoje zamień na wodę.
4. Ruch. Nie muszą to być katorżnicze ćwiczenia, zacznij od małego ruchu : spacery, marsz, lekki trucht lub ćwiczenia rozciągające. Jeżeli masz dużą nadwagę nie zaleca się intensywnych ćwiczeń ze względu na stawy i kręgosłup. Kondycja rozwija się powoli. Z czasem będziesz mógł zwiększyć intensywność ćwiczeń.
5. A co najważniejsze ? Silna wola i nastawienie. Jeżeli masz dużo kilogramów do zrzucenia, może to demotywować.  To że może to zająć tak dużo czasu. Ale czas szybko leci a Ty za jakiś czas możesz wyglądać całkiem inaczej i inaczej się czuć. Myśl o tym ile tracisz, myśl o teraźniejszym celu, nie to ile jeszcze Cię czeka. To naprawdę pomaga.


10 komentarzy:

  1. prawda jest taka ,że im więcej kg do zrzucenia ,tym SZYBCIEJ to idzie i szybciej widać efekty .warto również zrezygnować z kolacji ,jakiejkolwiek ,po prostu nie jeść już po 18:00 . :)

    OdpowiedzUsuń
  2. TY kochana jesteś najlepszym przykładem silnej woli :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przydany wpis dla wielu osób :) Ja na razie nie mam problemów z chudnięciem, ale też przecież karmię piersią, dlatego idzie mi to szybciej :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaleca się jeść kolację min. 3 h przed snem, czysto białkową można nawet 40 minut przed snem :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. e tam zaleca :D liczy się praktyka :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wystarczą dobra dieta i ćwiczenia -bez ćwiczeń nic się nie zdziała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie ćwiczę a schudłam już dużo.

    OdpowiedzUsuń
  8. To właśnie praktyka i wiedza pokazują, że kolację je się ok 2, 3 godzin przed snem. Możesz jeść o 18 pod warunkiem, że chodzisz spać najpóźniej o 21. W przeciwnym wypadku najpierw możesz stracić na wadze ale rozregulujesz swój metabolizm i z czasem będzie szło ci trudniej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie;)

    Odchudzanie to nie zasada "nie jedz a schudniesz", wręcz odwrotnie. Jednak trzeba to robić z głową i zdrowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też z tych niećwiczących. Nie mam czasu, nie mam ochoty, nie mam kiedy. Za to jak już nastawię się na dietę to idzie całkiem nieźle. Po urodzeniu drugiego syna pół roku nastawiałam się psychicznie na dietę, zaczęłam i po 4 mc ważyłam 13kg mniej. Teraz jakiś czas temu trochę sobie za bardzo pofolgowałam i znowu najpierw motywacja potem dieta i w ten sposób od początku roku ponad 5kg mniej. Jem wszystko tyle, że mniej. Mam w planie zrzucić jeszcze 2-3kg. Dla mnie grunt to motywacja :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)