piątek, 11 października 2013

Nigdy więcej

Nie pójdę z dzieckiem na spacer "na nogach" jednocześnie zaliczając zakupy.
Normalnie czułam się bezradna.

Ja zakupy , Mała w inną stronę, zakupy na środku chodnika trzeba zostawić, biec za nią (w ogóle czemu zawsze idzie w inną stronę?!)

Czułam się tak bezradna jak nigdy. W jednej ręce dziecko , w drugiej zakupy. Dziecko się ześlizguje, mam wrażenie że bice mi wybuchną :/

Miałam iść po chleb a wyszło jak zawsze. To był beznadziejny pomysł. Uff.


Przedwczorajsze szczepienie przebiegło dobrze. Oprócz wielkiego płaczu przy wkłuwaniu.

Mała waży 10,060 i mierzy 73,5cm.

Jest co nosić :D

 

10 komentarzy:

  1. ojjj znam zjawisko, ale jak się uprę to zrobię i zakupy i plac zabaw zaliczę...Współczuję serdecznie, wiem co oznacza taka bezradność aż w końcu cholera Cię trafia i zamierzasz się drzeć( gdyby nie ludzie w koło;p)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem wygodna i wózkowa :P Zawsze biorę wózek ze sobą :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nawet nie próbuje w ten sposób sama robić zakupów, po prostu nie, bo wiem, że chyba bym eksplodowała ;) Jak jestem z kimś to w porządku, jeszcze da radę, ale sama na zakupy z Młodym jeżdżę tylko i wyłącznie wózkiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Heh, mam to dopiero przed sobą, ale już się boję :D

    OdpowiedzUsuń
  5. My tak zawsze chodzimy :D mam taką lnianą torbę o długich uszach. Noszę ją wtedy jak torebkę i daję radę :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehe ja po pewnym spacerze stwierdziłam "nigdy więcej wózka i chodzącego obok dziecka" kiedy mała na środku skrzyżowania postanowiła pójść w drugą stronę, a ja musiałam na tym skrzyżowaniu zastopować wózek a potem za nią pędzić. Teraz spacerki dzielimy na dwa, najpierw jazda wózkiem, a potem męczenie spacerem na nogach ;) Na zakupy odważyłam się wyjść bez wózka dopiero niedawno, jak już nadszedł ten moment, że małą dało się czasem przekonać, żeby szła w innym kierunku. Co prawda i tak skończyło się niesieniem jej mały kawałek, ale nie było źle, więc jest nadzieja!

    OdpowiedzUsuń
  7. ojj wiem o czym piszesz :P też kilka razy przyszedł mi taki debilny pomysł do głowy :D teraz biorę wózek i siatka w wózku ,dziecko na nogach , i też zawsze sobie zadaję to pytanie - DLACZEGO ONA IDZIE W INNĄ STRONĘ ??

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przez dłuższy czas chciałam być super mamą i tak zabierałam Młodą na zakupy ale szelki musiała mieć bo uciekała. Teraz już ładnie chodzi bez nich...ale biorę wózek i nie ma mocnych :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie, bez wózka to nie mam co sie wybierać na zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam ten ból - raz się wybrałam tak - niby do sklepu obok ale Dziecko biegnie zawsze w druga strone xD

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)