poniedziałek, 23 września 2013

Ranking zabaweczek

Mimo całego wora zabawek , zawsze znajdą się te ulubione.. nawet kiedy nam wydają się zbyt nieciekawe ;)


A więc ...



Miejsce 5 ... 






Wszelkiego rodzaju baloniki..

Można je ciągać, zgniatać..

Wsadzać i wyjmować z wózka 20 razy po rząd..

Miejsce 4




Lalka "Lala" :D

Nią też lubimy targać, rzucać ale najbardziej dawać buziaki jeden za drugim.

(Szkoda że mnie tak chętnie nie całuje :D)


Miejsce 3





Telefon grająco-śpiewający Fisher Price.

Czasem nas ta melodyjka już wkurza, ale przecież można nie włączać :D

Ładnie śpiewa po polsku kilka piosenek, jak i po angielsku.

Mówi wyciskane cyfry.

Jest zabawa :)



Miejsce 2






Oczywiście telefon . Do zabawek nie należy ale jakże ulubiony do zabaw.

Ciskanie w klawisze, na moim dotykowym jeździ paluszkiem po ekranie.

Przykłada do ucha i mówi "Hao pika pika!"

I również dużo innych słów którego znaczenia nie znam :)



No i

Miejsce 1

Które jeszcze bardziej do zabawek nie należy





Podusia " Podusia"

Na hasło "podusia" przybiegnie choć by miała po drodze się przewracać.

Od razu wtula są w siebie, wącha , przewraca się z nią, tarza.

Eh.. taka zwyczajna rzecz a tak cieszy  :)




O.. chyba dzisiaj będzie pogoda :)

Oby;)

9 komentarzy:

  1. o tak , u nas też karton zabawek , który dzisiaj likwiduje ;) zostawiam tylko to co interesuje moje dziecko - torebki po prezentach w których nosi miseczkę ,łyżeczkę i inne zdobyte gadżety ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas tez miejsce pierwsze kocyk ,bez niego ani rusz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooo widze jak u mojej Małej - telefon - i prowadzenie "rozmowy" w tylko jej znanym języku :D i oczywiście podusia.... to jest numer jeden wszystkiego! :)
    Pozdrawiamy i zapraszamy do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A u nas na pierwszym miejscu zdecydowanie nasze komóry ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. filipka ulubiona zabawka to moj telefon i laptop interaktywny

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas też komórki i laptopy robią szał :) Chociaż baloniki też dają dużo frajdy ;)

    Pozdrawiam,
    Kasia M.

    OdpowiedzUsuń
  7. Synowie mojej siostry lubią rzeczy małe. Tak małe, że niektórych elementów nie sposób dostrzec na kolorowym dywanie, a jakże łatwo w nie wdepnąć :D Dodatkowo jeden z nich, mimo czterech lat na karku, nie zaśnie, kiedy w ręce nie będzie miał wielgachnej metki od swojej poduszki. Mój synek natomiast, jak do tej pory, ma dwie ulubione zabawki - dziś otrzymaną karuzelkę i mundialowego Slawko. Do tych dwóch Miś śmieje się, wyciąga rączki i gaworzy :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pieknie te lale caluje. I ta nazwa bloga jakos mi sie totalnie nie zgadza ze zdjeciami pod nia. Aniol z niej w czystej postaci!

    OdpowiedzUsuń
  9. No już ja te całusy znam. Na niestety misie buzi dostają a ja naprawdę od święta się doproszę. Sama też niedawno wyjęłam podusię do salonu i położyłam małemu przy zabawkach. Tulenie się i odpoczynek obowiązkowo musi być. U nas prym za to wiodą piłki. Duże, małe.... .Byle się kulały i odbijały.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)