poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Dożynki

Od soboty do dzisiaj byliśmy u teściowej , m.in. na dożynkach.
Impreza, jak to impreza, wiadomo - cudów nie ma - ale zawsze to można wyjść się trochę "odchamić" :D

 

Mała się wylatała, spała ładnie - do 8, tyle że do 24 się kręciła i zdarzało jej się zapłakać. Wiadomo - inne miejsce.

Jesteśmy już w domku, mała się bawi a ja myślę o powrocie do diety, bo tak popuściłam pasa że to głowa mała :/
2 3 4 5 6 8


1 komentarz:

  1. no super:d trzeba sobie od czasu do czasu gdzies pojechac zeby odpoczac:D oj tam oj tam z tym ze odpusciłas napewno przesadzasz jak każda kobitka:D

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)