sobota, 13 lipca 2013

Moja mała duma

Moja kochana (i wredna) iskiereczka coraz śmielej chodzi :) na początku robiła kilka kroczków , potem krótkie dystanse, a teraz potrafi przejść cały pokój :D Wiadomo, u niej to jest bardzo ostrożne chodzenie ale nie ważne , ważne że chodzi i pięknie to wygląda :) Coraz mniej już się porusza na czworaka..
Eh dziecko mi rośnie.. nie długo będzie pyskować :D

11


Ostatnio często mamy pobudki w nocy. Zęby :/

Nawiązując do poprzedniej notki - właśnie - my nie robiłyśmy w polu i doiłyśmy krów.
Ale kurde, jak one doiły krowy i robiły w polu to gdzie były dzieci??????? :o

4 komentarze:

  1. ona jest przeurocza :) kiedyś domu były wielopokoleniowe więc pewnie najstarsza/szy siedziała z dzieckiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój też jeszcze lekko strachliwy :D

    Mi babcia opowiadała, że zostawiało się dziecko w domu, w kojcu i zajmowały się nim inne dzieci...

    OdpowiedzUsuń
  3. No no :) Moja popierdziela na czworakach jak błyskawica, więc prędko się do chodzenia rwała nie będzie. Ludzie mnie zaczepiają i się pytają, jak to możliwe, że dziecko tak szybko czworakuje :D
    Buziaczki dla Cukiereczka za postępy i ulgi w ząbkowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pocieszna jest :)
    a co robili z dziećmi? Ja już dwa razy słyszałam opowieść, że zawijało się w becik, brało ze sobą na pole, kładło i zostawiało. Jak płakało, to się wypłakało i w końcu przestawało...

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)