poniedziałek, 3 grudnia 2012

Sówka

Ostatnio przeżyciami moimi na codzień są siki, kupy, płacze, uśmiechy, łażący skamlający pies...

 

Dziecko pierdzące, dziecko jęczące, sapiące, wzdychające, skrzeczące, piszczące, płaczące, wymuszające,
8

Uśmiechające się, bawiące się
2

Nie równa ta walka...
Walka nie równa ale to proste po której stronie jest przewaga..
Bo nie dopisałam "kochające"...

Taka malutka istotka, całkowicie od nas zależna, taka krucha i delikatna..
Jednym uśmiechem potrafi poprawić najbardziej podły humor..
Mówi "Mamo, nie denerwuj się na mnie - jestem tylko dzieckiem - przecież wiesz że Cię kocham"

W każdym momencie gdy pomyślę o tej ślicznej buzi, o tym gdy dotyka mojej twarzy i głaszcze po policzku pojawiają się łzy w oczach -
- tłumaczę sobie "Masz takie trudne dziecko - nie dlatego że Bóg Cię skarał - a dlatego żeby przez tą złość a następnie uśmiech przywiązywać się do niej jeszcze bardziej. Kochać ją bezgranicznie, za wszystko i za nic, na zawsze"

Kiedy wspominam życie za bezdzietnej panienki - ciekawe życie : czas wolny, wychodzenie na miasto, brak jakichkolwiek obowiązków... niby świetne życie, ale z perspektywy czasu wydaje mi się że takie nudne.
Teraz patrzę na nasz owoc miłości , na kawałek mnie i kawałek jego,
piękny cud natury, który rozwijał się we mnie 9 miesięcy aby przyjść na ten świat i rozświetlić moje życie..
.. rozświetla je swoim bezzębnym uśmiechem - całą sobą - cała moja,
moja - której nie muszę nikomu oddać, z nikim się dzielić - no prócz tatusia :)
nie muszę się martwić że mi ją ktoś zabierze
bo jest moja , cała moja

Miłość do dziecka jest inna niż jakakolwiek , niż miłość do męża, rodziców, rodzeństwa a nawet ukochanego psa. Nikt nie doświadczy takiego uczucia bez nowonarodzonego cudu.

Często wyprowadza mnie z równowagi ale czy mogę mieć do niej pretensje kiedy ona się taka urodziła..?
Ona się taka nie stała, nie zmieniła na gorsze, ona była taka zawsze..

Ale jak to się mówi, co cię nie zabije to cię wzmocni, a miłość do dziecka wszystko zwycięży.
Tak więc mamusie trudnych dzieciaczków, trzymajcie się! Jestem (jesteśmy) z Wami!




9 komentarzy:

  1. Wspaniałe przemyślenie i wspaniała córeczka :*

    OdpowiedzUsuń
  2. nooo, jak pozytywnie! cieszę się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. co za piękna sówka.. skąd te czapusia ??? paluję na takie..;-) i masz racje życie za czasów bez dziecka było totalnie inne.. takie uboższe - teraz to wiem, ale pamiętam też jak jęczałam czasem, że czasu nie mam, że zmęczona jestem hahaha teraz mnie to bawi ;-) bo człowiek ma tyle energii w sobie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czapa kupowana na allegro u użytkownika venus2011 :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trudny model Ci się trafił :) Ale za to jaki piękny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki on jest slodki! Rozplywam sie tu przed ekranem :) Kuba ma prawie identyczna czapke. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To ona:) Ale mimo to dziekujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bombowa czapa :) Ale córa jeszcze lepsza :D

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)